Pięć wyrwanych znaków i studzienka bez pokrywy – takie zagrożenia ujawniono na drodze między Dębnicą a Człuchowem. Policja ustaliła osiem osób, które mogą mieć związek ze sprawą. Jednej z nich przedstawiono już zarzuty.
Uszkodzenia na trasie między miejscowościami
Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci sprawdzili odcinek drogi między Dębnicą a Człuchowem. Stwierdzili, że pięć znaków drogowych zostało wyrwanych i przewróconych. Brakowało też pokrywy studzienki kanalizacyjnej, przez co pozostała ona niezabezpieczona.
Straty związane ze zniszczeniem oznakowania oszacowano na 1000 zł, a wartość pokrywy na 1080 zł. Poszkodowanym jest Wojewódzki Zarząd Dróg w Gdańsku.
Jeden zatrzymany, osiem ustalonych osób
W toku postępowania śledczy ustalili osiem osób mogących mieć związek ze zdarzeniami. Wśród nich jest 29-letni mieszkaniec Chodzieży, którego zatrzymano. Usłyszał dwa zarzuty: uszkodzenia znaków drogowych oraz kradzieży pokrywy studzienki.
Według ustaleń śledczych mężczyzna miał dopuścić się obu czynów wspólnie i w porozumieniu z pozostałymi ustalonymi osobami. Po przeprowadzeniu czynności procesowych został zwolniony.
Postępowanie trwa
Policja nadal prowadzi sprawę. Za udział w zdarzeniach mają odpowiedzieć również pozostałe ustalone osoby, a o ich dalszym losie zdecyduje sąd. Łączną wartość zniszczonych znaków i skradzionej pokrywy oszacowano na 2080 zł.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
