Spokojne popołudnie w Bolszewie zostało zakłócone przez interwencję, która dowodzi skuteczności lokalnych służb nawet poza godzinami ich oficjalnej pracy. W rejonie skrzyżowania ulic Słonecznej i Polnej zatrzymano 34-letniego mieszkańca, poszukiwanego przez policję na podstawie dwóch listów gończych.
Szybka reakcja funkcjonariusza po służbie
Do zdarzenia doszło, gdy aspirant Mateusz Ostaszewski z Komisariatu Policji w Gniewinie, będący poza służbą, rozpoznał na ulicy mężczyznę znanego z wcześniejszych spraw kryminalnych. Policjant niezwłocznie przystąpił do działania, nie pozwalając poszukiwanemu oddalić się z miejsca zdarzenia. W międzyczasie powiadomił o incydencie patrol policji, co pozwoliło na sprawne przejęcie interwencji przez mundurowych.
Oficjalne potwierdzenie i dalsze procedury
Po przybyciu wezwanej jednostki, funkcjonariusze przeprowadzili kontrolę dokumentów mężczyzny oraz weryfikację w policyjnych bazach danych. Potwierdzili tym samym, że zatrzymany jest objęty dwoma listami gończymi i ma do odbycia karę 120 dni pozbawienia wolności za nieopłaconą grzywnę w wysokości 5 tysięcy złotych.
Znaczenie działań poza godzinami pracy
Cała sytuacja pokazuje, że reagowanie na zagrożenia bezpieczeństwa nie ogranicza się do czasu pełnienia służby. Aspirant Ostaszewski swoim impulsywnym, lecz przemyślanym zachowaniem, udowodnił, że funkcjonariusz policji czuje odpowiedzialność za bezpieczeństwo mieszkańców również prywatnie. Taka postawa spotyka się z uznaniem społeczności lokalnej, która może czuć się spokojniej wiedząc, że służby są czujne o każdej porze.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
