Niecodzienna sytuacja rozegrała się w minioną niedzielę w okolicach Pruszcza Gdańskiego. Dzięki zdecydowanej reakcji policjanta po służbie udało się uniemożliwić dalszą jazdę nietrzeźwemu kierowcy, co mogło zapobiec zagrożeniu na lokalnych drogach. Interwencja miała miejsce 22 marca, a udział w niej brał zastępca naczelnika wydziału ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji.
Czujność funkcjonariusza poza godzinami pracy
Do zdarzenia doszło w trakcie prywatnej podróży policjanta, który zauważył niepokojące zachowanie kierującego samochodem marki Seat. Styl jazdy mógł wskazywać, że kierowca znajduje się pod wpływem alkoholu. Funkcjonariusz, mimo że nie pełnił służby, natychmiast podjął decyzję o zatrzymaniu pojazdu, aby wyeliminować ryzyko stworzenia niebezpiecznej sytuacji na drodze.
Szybka współpraca służb
Po zatrzymaniu kierowcy st. asp. Mateusz Wojtas natychmiast powiadomił patrol policji, który przyjechał na miejsce. Podczas kontroli okazało się, że 45-latek z gminy Pruszcz Gdański prowadził pojazd mając niemal promil alkoholu we krwi. Wyraźna woń alkoholu oraz wynik badania alkomatem potwierdziły podejrzenia interweniującego policjanta.
Odpowiedzialność i konsekwencje
Kierowca musi liczyć się teraz z poważnymi konsekwencjami. Przed nim postępowanie karne za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu, za co grozi do trzech lat więzienia, wysoka grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Takie przypadki przypominają, że odpowiedzialność za bezpieczeństwo na drogach spoczywa nie tylko na mundurowych – także poza służbą.
Źródło: Wiadomości Policja Pomorska
