Komisja zbadała DK20 po śmiertelnym wypadku. Droga nie przyczyniła się do tragedii

Poranny przejazd krajową dwudziestką zakończył się tragedią, w której uczestniczyły trzy samochody. Po śmiertelnym wypadku z 27 października policja sprawdziła również, czy do zdarzenia mogły przyczynić się warunki na trasie.

Kontrolę przeprowadzili funkcjonariusze drogówki wspólnie z przedstawicielami służby drogowej. Ocenili nawierzchnię i oznakowanie w miejscu zdarzenia. Dotychczas nie stwierdzono, aby stan jezdni lub oznakowanie miały wpływ na wypadek. Ustalenia nie zamykają jednak postępowania dotyczącego jego przyczyn i przebiegu.

Tragiczne zderzenie na drodze krajowej nr 20

Do kolizji pojazdów doszło około godziny 8.35 na odcinku między Kłobuczynem a Kaliskami Kościerskimi. Według wstępnej wersji kierująca nissanem primastar jechała zbyt blisko poprzedzającego ją forda fusion i uderzyła w jego tył. Siła uderzenia przesunęła forda na pas przeznaczony dla ruchu w przeciwnym kierunku. Tam doszło do zderzenia z nadjeżdżającym samochodem ciężarowym.

Na miejscu zginął 44-letni kierowca forda, mieszkaniec powiatu kartuskiego. Kobieta prowadząca nissana odniosła lekkie obrażenia, natomiast ciężarówką kierował 37-latek.

Policja zbiera dowody i wyjaśnia szczegółowe okoliczności tragedii. Funkcjonariusze przypominają, że odstęp od auta jadącego z przodu powinien pozwalać na bezpieczną reakcję, a prędkość należy dostosować do warunków. Apelują także o szczególną ostrożność podczas jazdy.

Źródło: Wiadomości Policja Pomorska