W niedzielny wieczór, na przystanku tramwajowym przy ul. Wały Jagiellońskie doszło do niebezpiecznego incydentu. 14-letni chłopiec stał się ofiarą groźby ze strony młodego mężczyzny, który zastraszył go i zażądał oddania słuchawek. Przerażony nastolatek, nie widząc innego wyjścia, spełnił żądanie napastnika.
Śledztwo policyjne
Zaraz po zdarzeniu, ojciec poszkodowanego razem z synem zgłosili się na policję, aby zawiadomić o przestępstwie. Funkcjonariusze z komisariatu w Śródmieściu natychmiast rozpoczęli działania, skupiając się na zdobyciu jak najwięcej informacji o sprawcy. Kluczowym narzędziem w rękach śledczych okazały się nagrania z miejskiego monitoringu, które dostarczyły istotnych wskazówek.
Determinacja stróżów prawa
Policjanci nie szczędzili sił, aby jak najszybciej zidentyfikować i zatrzymać podejrzanego. Przeprowadzili rozmowy z potencjalnymi świadkami oraz dokładnie przeanalizowali dostępne dane. Ich wysiłki zaowocowały już w ciągu 24 godzin, gdy udało się ustalić prawdopodobną lokalizację mężczyzny w okolicach przejścia podziemnego w pobliżu dawnego budynku Lotu.
Zatrzymanie podejrzanego
Wieczorem, około godziny 20:30, policja przeprowadziła udaną akcję zatrzymania podejrzanego w windzie w galerii handlowej. Podczas przeszukania, funkcjonariusze odnaleźli przy nim słuchawki, które zostały skradzione chłopcu. 19-letni mieszkaniec Gdańska został momentalnie zabrany na komisariat.
Możliwe konsekwencje
Młody mężczyzna, dzięki zgromadzonym dowodom, już następnego dnia usłyszał zarzuty wymuszenia rozbójniczego. Zgodnie z kodeksem karnym, za taki czyn grozi kara do 10 lat więzienia. Dodatkowo, w związku z uznaniem zdarzenia za wypadek mniejszej wagi, grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Obecnie sprawa jest w toku, a sąd zadecyduje o dalszych krokach prawnych.
Źródło: Wiadomości Komenda Miejska Policji w Gdańsku
