W gminie Kolbudy doszło do nieprzyjemnego incydentu z udziałem 76-letniej kobiety, która padła ofiarą sprytnego oszustwa. Zaczęło się od telefonu, który odebrała 7 września. Rozmówczyni, udając pracownicę banku, ostrzegła ją przed rzekomą próbą zaciągnięcia kredytu na jej nazwisko. Zaniepokojenie i brak odpowiednich informacji sprawiły, że kobieta uwierzyła w usłyszaną historię.
Manipulacja i presja
Wkrótce zatelefonował kolejny oszust, tym razem podający się za innego pracownika banku. Mężczyzna przekonywał starszą panią, że jej oszczędności są zagrożone i musi je jak najszybciej wypłacić, przenosząc środki na tzw. konto techniczne. Pod wpływem presji kobieta zdecydowała się na wypłatę 8 tysięcy złotych, które następnie wpłaciła na wskazane konto.
Fałszywe zapewnienia
Oszustwo rozwijało się dalej, gdy kolejnego dnia do kobiety zadzwonił mężczyzna udający policjanta. Twierdził, że jest zaangażowany w działania mające na celu złapanie grupy oszustów. Prosił o pomoc w postaci przekazania reszty jej oszczędności na bezpieczne konto, aby wesprzeć rzekomą operację. Kobieta, w dalszym ciągu nieświadoma podstępu, wypłaciła kolejne 16 tysięcy złotych i przekazała je oszustom.
Świadomość i zgłoszenie
Gdy kobieta zdała sobie sprawę z możliwości oszustwa, niezwłocznie zgłosiła sprawę na policję. Funkcjonariusze przypominają, że prawdziwi policjanci ani pracownicy banków nigdy nie proszą o przekazywanie pieniędzy telefonicznie. Nie informują również o prowadzonych postępowaniach w ten sposób i nigdy nie żądają podania haseł do konta.
Jak unikać oszustów
Aby uniknąć podobnych sytuacji, zawsze należy zachować ostrożność i weryfikować informacje. W przypadku podejrzanych telefonów, najlepiej przerwać połączenie i samodzielnie skontaktować się z odpowiednimi służbami. Warto także potwierdzić, czy ktoś bliski naprawdę potrzebuje pomocy, zanim podejmie się jakiekolwiek działanie. Oszuści często stosują taktyki wywierania presji, aby zmusić ofiarę do szybkich decyzji.
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100070615920527
