Wczoraj, w jednym z budynków przy al. Rzeczypospolitej, doszło do sytuacji, która uwidacznia, jak ważne jest nasze czuwanie nad losem innych ludzi. Funkcjonariusze z Referatu I otrzymali zgłoszenie o osobie znajdującej się na balkonie. Po przybyciu na miejsce zastali mężczyznę w pozycji embrionalnej, leżącego na otwartym balkonie. Był wyniszczony, pokryty muchami, drżał z wycieńczenia i miał trudności z oddychaniem. Choć ledwo przytomny, nawiązywał kontakt, co wskazywało na konieczność natychmiastowej pomocy.
Pilna reakcja strażników
Strażnicy miejscy bez wahania wezwali pomoc medyczną. Do przyjazdu ratowników pozostawali przy mężczyźnie, podając mu wodę i przenosząc go w cień, aby poprawić jego komfort. Ich szybka reakcja była kluczowa. Pierwszy na miejscu pojawił się ratownik medyczny na motocyklu, który po wstępnym badaniu zdecydował o konieczności wezwania karetki. Z każdą minutą stan mężczyzny się pogarszał, co wymagało natychmiastowego przetransportowania go do szpitala.
Siła czujności i empatii społecznej
Ta dramatyczna sytuacja ukazuje, jak istotne jest, by być uważnym na to, co dzieje się wokół nas. Dzięki szybkiej reakcji zgłaszającego, pomoc dotarła na czas. To przypomnienie, że czasem za ścianą naszego mieszkania może rozgrywać się tragedia, której nikt nie zauważa. Nie pozostawajmy obojętni. Warto pamiętać, że jeden telefon może uratować czyjeś życie.
Źródło: facebook.com/SMGdansk986
