Mieszkańcy Somonina i okolic znów muszą mierzyć się z problemem kradzieży rowerów. Ostatni taki przypadek ujawniono w Hopowie, co pokazuje, że nawet zaufane relacje nie gwarantują bezpieczeństwa mienia.
Skradziony rower nie trafił do lombardu
Początek roku przyniósł nieprzyjemną niespodziankę dla mieszkańca Hopowa, któremu skradziono rower. Według ustaleń policji, sprawca to 50-letni mieszkaniec Somonina. Mężczyzna zatrzymał się na nocleg u znajomego i właśnie wtedy dopuścił się kradzieży. Po przywłaszczeniu jednośladu próbował go sprzedać w lokalnym lombardzie, jednak jego działania zakończyły się niepowodzeniem.
Sprawca szybko ustalony
Funkcjonariusze z Posterunku Policji w Somoninie po otrzymaniu zgłoszenia natychmiast wszczęli dochodzenie. Ich szybka reakcja i skuteczność doprowadziły do zatrzymania podejrzanego. 50-latek z Somonina przyznał się do winy, a za popełniony czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Bezpieczeństwo rowerów – priorytet dla mieszkańców
Policja przypomina mieszkańcom gminy, jak ważne jest zabezpieczanie rowerów, nawet na krótki czas. Nawet chwilowa nieuwaga może skutkować utratą wartościowego sprzętu. Stróże prawa zalecają korzystanie z solidnych zabezpieczeń i pozostawianie jednośladów w dobrze widocznych oraz oświetlonych miejscach.
Współpraca kluczem do bezpieczeństwa
Policjanci apelują do lokalnej społeczności o wzmożoną czujność i reagowanie na wszelkie podejrzane sytuacje. Regularna współpraca z sąsiadami i szybki kontakt ze służbami porządkowymi znacząco podnosi poziom bezpieczeństwa. Tylko odpowiedzialne postępowanie i prewencja mogą skutecznie ograniczyć liczbę podobnych zdarzeń w przyszłości.
Źródło: Policja Pomorska
