Gdynia w ostatnich dniach stała się miejscem niecodziennego rozwoju wydarzeń, gdy w dwóch różnych dzielnicach doszło do śmiałych napadów na sklepy spożywcze. Na przełomie świąt Bożego Narodzenia mieszkańcy Grabówka i Obłuża byli świadkami serii przestępstw, które mogły skończyć się tragicznie, jednak dzięki zdecydowanej reakcji służb oraz czujności pracowników udało się uniknąć najgorszego.
Napad na Grabówku: szybka akcja, sparaliżowana obsługa
Do pierwszego z napadów doszło 26 grudnia 2025 roku na terenie Grabówka. Do niewielkiego sklepu weszło trzech sprawców – kobieta oraz dwóch mężczyzn. Według relacji, kobieta zaczęła zachowywać się jak typowa klientka, zajęta pakowaniem produktów, podczas gdy jeden z mężczyzn próbował odciągnąć uwagę ekspedientki rozmową. W tym czasie drugi z napastników wyjął przedmiot do złudzenia przypominający broń palną. Taka demonstracja siły błyskawicznie odebrała pracownicy możliwość reakcji – przerażona sytuacją pozwoliła sprawcom na spokojne zabranie łupu i ucieczkę ze sklepu. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.
Obłuże: eskalacja przemocy i reakcja personelu
28 grudnia, zaledwie dwa dni po pierwszym zdarzeniu, do podobnego incydentu doszło w innej części miasta – tym razem na Obłużu. Sprawcy posłużyli się niemal identycznym scenariuszem, lecz tym razem ekspedientka wykazała się dużą przytomnością umysłu i zdołała zareagować – zamknęła drzwi do sklepu, czym próbowała pokrzyżować plany złodziei. Niestety, jeden z napastników nie zawahał się użyć broni – oddał kilka strzałów w kierunku wejścia, co pozwoliło mu i jego wspólnikom zbiec z miejsca przestępstwa. Mimo dramatycznych okoliczności, nikt z obecnych nie doznał obrażeń fizycznych, ale sytuacja wywołała uzasadniony niepokój wśród lokalnej społeczności.
Błyskawiczna odpowiedź policji: działania i zatrzymania
Niezwłocznie po obu zdarzeniach Wydział Kryminalny Komendy Miejskiej Policji w Gdyni rozpoczął intensywne działania operacyjne. Zgromadzone dowody oraz przesłuchania świadków pozwoliły bardzo szybko wytypować podejrzanych. W krótkim czasie zatrzymano dwoje mieszkańców Gdyni: 24-letnią kobietę i 35-letniego mężczyznę. Policjanci podczas przeszukania zabezpieczyli pistolet pneumatyczny – to właśnie ten przedmiot był wykorzystywany do zastraszania ofiar w trakcie obu napadów.
Przebieg śledztwa i kolejne zatrzymanie
Po przeprowadzeniu czynności procesowych, funkcjonariusze skierowali sprawę do Prokuratury Rejonowej, wnioskując o tymczasowe aresztowanie zatrzymanych. Sąd Rejonowy w Gdyni przychylił się do wniosku i orzekł o trzymiesięcznym areszcie dla dwójki podejrzanych. Śledczy nie ustali jednak na laurach i już wkrótce wpadli na trop trzeciego sprawcy. Kilka dni później zatrzymali 38-letniego mieszkańca Gdyni, który starał się uniknąć odpowiedzialności. W jego przypadku również sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania.
Konsekwencje prawne i bezpieczeństwo mieszkańców
Wszyscy trzej zatrzymani usłyszeli już zarzuty – dotyczą one m.in. rozboju z użyciem przedmiotu przypominającego broń. W zależności od wyników dalszego śledztwa oraz decyzji sądu, podejrzanym grożą poważne kary. Policja wyraźnie podkreśla, że szybka identyfikacja i zatrzymanie sprawców było możliwe dzięki determinacji zespołu śledczego oraz współpracy z lokalną społecznością.
Seria napadów na sklepy spożywcze w dwóch gdyńskich dzielnicach stworzyła poczucie zagrożenia wśród mieszkańców, ale jednocześnie pokazała skuteczność działań służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo publiczne. Policja apeluje do właścicieli punktów handlowych o zachowanie czujności i przypomina, że reagowanie z rozwagą może znacząco ograniczyć ryzyko eskalacji przemocy. Cała trójka podejrzanych już nie zagraża lokalnej społeczności, a śledztwo w sprawie trwa, aby jak najdokładniej wyjaśnić wszystkie okoliczności przestępstw.
Źródło: Policja Pomorska
